I znów powracał spokój

Dziękuję Ci za Twe gromkie besztanie,
wybuchy gniewu, wymówki, które ściskały mi serce.
Wszystko załatwiałaś od ręki,
Bez żadnych okropnych zapowiedzi kary,
Która ma dopiero nadejść.
Koniec. Zrobione. Skrucha przyjęta.
Szeroko otwarte ramiona. Uściski.
I znów powracał spokój.

Brak ocen

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z polityką plików cookie.